New Page 1 Menu:

 

 

 

 

 HOME

 » SERIAL
 O serialu
 Aktorzy
 Bohaterowie
 International
 Sliders w Polsce
 
Oglądalność
 Zegar i Tunel
 Książki i Komiksy
 
Płyty DVD
 Kasety VHS
 Teksty

 » ODCINKI
 Sezon 1
 Sezon 2
 Sezon 3
 Sezon 4
 Sezon 5

 » GALERIA
 Tapety
 Fotki
 Avatary
 

 » DOWNLOAD
 Napisy
 
 Czołówka
 Pliki Video
 Muzyka
 Inne Pliki

 » STRONA
 Redakcja
 Kontakt   
 Archiwum
 Księga gości
 
Linki



       
  "Świat Mistyki"

Sezon 1       Sezon 2       Sezon 3       Sezon 4       Sezon 5       Fan Fiction
Screeny         Opis odcinka

 STRESZCZENIE
Uwaga, tekst zawiera spoilery!

 

Profesor Arturo stał nad grobem Quinna. Mówił, że Mallory był dobrym chłopakiem, lecz zgubiły go marzenia. Remmy także powiedział parę słów o zmarłym. Wade stała nad grobem razem z Ryan'em. Pocałowali się. Gdy Slidersi opuszczali cmentarz spod ziemi słychać było głos Quinna. Udało mu się przekopać rękę na powierzchnię. Mallory nagle się obudził. Nie mógł uwierzyć, że wciąż żyje. Profesor powiedział, że Quinn był nieprzytomny przez 3 dni, Slidersi zaczynali się o niego martwić. Wade opatrzyła mu rany. Podróżni spali podczas tych 3 dni w namiocie, dokładnie w tym samym miejscu, w którym się pojawili. Wells powiedziała, że Ryan i Henry zniknęli, chłopak nie chciał dłużej zjeżdżać. Zegar wydał piskliwy dźwięk, była pora na zjazd. Zanim Quinn wskoczył do tunelu zauważył przy pobliskim cmentarzu mężczyznę, który przypominał grabarza. Osoba ta bezczelnie się śmiała.

Czołówka z sezonu 2: Quinn, Wade, Remmy, Profesor

Slidersi zjechali do bardzo dziwnego świata. Quinn nagle zasłabł, więc bohaterowie postanowili poszukać lekarza. Zegar wskazywał 2 dni, więc było sporo czasu by zaopiekować się Mallorym. Remmy poszedł do budki, chciał zatelefonować. W książce telefonicznej widniały tylko nazwiska "czarodziejów". Wreszcie murzyn wypatrzył doktora Xanga. Wszyscy udali się do jego siedziby. Budynek wyglądał jakby należał do Drakuli. Cały świat sprawiał niesamowite wrażenie. Ludzie wierzyli tutaj w duchy, w zjawy; zabobony były na porządku dziennym. Quinn położył się na łóżku. Doktor Xang zaczął wydawać z siebie dziwne dźwięki, wzywał upiory. Szybko stwierdził, że głowa Quinna jest wyleczona. Nie pomogły wyjaśnienia zirytowanego profesora, że chodzi o plecy, a nie o głowę. "Lekarz" zażądał zapłaty - 266 dolarów. Slidersi nie mając tylu pieniędzy postanowili szybko uciec.

Kilka dolarów znaleźli jednak w portfelach, za które wynajęli pokój w hotelu Dominion. Gdy wszyscy spali profesora obudziły jakieś dziwne dźwięki. Otworzyły się drzwi. Stanął w nich upiór, który miał dla Quinna przesyłkę - pozew do sądu, złożony przez doktora Xanga. Bohaterowie postanowili skontaktować się z Rossem J. Kelly'm, który w naszym wymiarze był genialnym prawnikiem. Niestety jego tutejszy sobowtór powiedział, że nic nie można poradzić. Xang na pewno wygra rozprawę i na dodatek będzie mógł zabrać jakąś część ciała od przegranego. Lekarz wybrał mózg Quinna. Ross powiedział także, że pomóc może jedynie najważniejszy człowiek w mieście, Czarnoksiężnik. 

Slidersi byli bardzo zdziwieni. Wszyscy bowiem mówili o Czarnoksiężniku i jednocześnie się go bali. Należały do niego wszystkie firmy produkujące magiczne gadżety. Gdy podróżni przechadzali się po ulicy, zaczepiła ich wróżka. Profesor powiedział, że nie wierzy w bajki. Wtedy wróżka zaskoczyła go przepowiednią. Mówiła, że Slidersi przybyli z daleka, i że są w niebezpieczeństwie. Pomóc im może jedynie Czarnoksiężnik, który posiadł tajniki zjazdów. Profesor i Quinn nie mogli uwierzyć. Tu, na tej dziwnej Ziemi, żyła osoba, która być może zaprowadzi Slidersów do domu. Bohaterowie pojechali taksówką do zamku Czarodzieja. Musieli przejść przez niebezpieczny drewniany Most Złotych Gargulców, który był mostem wiszącym. W połowie drogi deski nagle zniknęły. Quinn domyślił się jednak, że to złudzenie, mające na celu odstraszyć nieproszonych gości. Bohaterowie przeszli do końca po "niewidzialnej" części mostu. W zamczysku spotkali Pana Gale'a, który powiedział, że Czarnoksiężnik nie ma czasu by się z nimi spotkać. Wtedy Quinn głośno powiedział, że przekroczył tunel Einsteina i Podalskiego. Czarownik postanowił ich przyjąć. Podróżni weszli do wielkiej sali. Nagle z obłoku wyłoniła się potężna sylwetka czarodzieja. Wielki Mag powiedział, że pomoże bohaterom wtedy, gdy ci przyniosą mu od doktora Xanga tajne plany, które kiedyś lekarz ukradł. Slidersi nie mieli wyjścia, cofnęli się z zamku po wiszącym moście. Nagle z krzaków wyłonił się karzeł. Okazał się Łowcą Mózgów, który zaprowadził Mallory'ego do Xanga. Lekarz przywiązał Quinna do stołu, zamierzał mu wyciąć mózg. Na szczęście z pomocą przyszła reszta podróżników. Obezwładnili karła i doktora oraz przejęli plany. Okazało się, że są to projekty zegara do zjazdów. Profesor był szczęśliwy, oznaczało to, że Czarnoksiężnik na pewno pośle ich do domu.

Bohaterowie ponownie poszli do zamku. Niestety pracownik czarodzieja, Pan Gale nie chciał ich wpuścić. Wtedy Quinn postanowił sam pobiec do Maga. W wielkiej sali znów pojawiła się ogromna postać. Mallory poszedł jednak w kierunku kolejnych drzwi. Spotkał tam... swojego sobowtóra. Wszystko nagle zrozumiał: to tutejszy Quinn był owym Czarnoksiężnikiem. Okazało się też, że Pan Gale próbował oszukać Maga, chciał zabrać plany i ponownie dać je Xangowi. Drugi Quinn zwolnił zdrajcę. Postanowił pomóc Slidersom. Wade dowiedziała się od tutejszego Quinna, że kilka lat temu Mallory podróżował po różnych światach, aż natrafił na tę Ziemię. Zobaczył, że ludzie wierzą w duchy i postanowił to wykorzystać w interesach. Zbudował tutaj imperium, korzystając z nowoczesnej technologii. Sprzedawał gadżety, zamki, oferował wróżby. Był bardzo szanowany, na dodatek wszyscy się go bali. Tymczasem Czarnoksiężnik odnalazł w zegarze Slidersów współrzędne naszego świata. Powiedział, że nie ma stuprocentowej pewności, ale prawdopodobieństwo, że podróżni wrócą do domu jest bardzo duże. Wade, profesor, Quinn i Remmy pożegnali się z czarownikiem. 

Po zjeździe okazało się, że Slidersom do zjazdu zostały tylko 53 sekundy. Byli tuż przed domem Mallory'ego. Remmy dostrzegł gazetę i powiedział, że kilka faktów się nie zgadzało. Wade stwierdziła, że wiele rzeczy mogło się zmienić podczas ostatniego roku. Quinn nie chciał jednak ryzykować. Postanowił sprawdzić furtkę. W naszym świecie ona zawsze skrzypiała. Tutaj okazało się, że nie wydaje dźwięku. Zawiedzeni Slidersi otworzyli wir i wskoczyli. Chwilę później z domu Quinna wyszła jego matka, Amanda Mallory. Rozmawiała właśnie z ogrodnikiem, który powiedział, że wreszcie udało mu się porządnie naoliwić furtkę, tak, że teraz nie skrzypi. Pocieszał też panią Mallory. Mówił, że z pewnością pewnego dnia Quinn wróci...

 

 

© SLIDERS PL - www.sliders.tcz.pl All rights reserved!