New Page 1 Menu:

 

 

 

 

 HOME

 » SERIAL
 O serialu
 Aktorzy
 Bohaterowie
 International
 Sliders w Polsce
 
Oglądalność
 Zegar i Tunel
 Książki i Komiksy
 
Płyty DVD
 Kasety VHS
 Teksty

 » ODCINKI
 Sezon 1
 Sezon 2
 Sezon 3
 Sezon 4
 Sezon 5

 » GALERIA
 Tapety
 Fotki
 Avatary
 

 » DOWNLOAD
 Napisy
 
 Czołówka
 Pliki Video
 Muzyka
 Inne Pliki

 » STRONA
 Redakcja
 Kontakt   
 Archiwum
 Księga gości
 
Linki



         
"Król Powrócił"

Sezon 1       Sezon 2       Sezon 3       Sezon 4       Sezon 5       Fan Fiction
Screeny         Opis odcinka

 STRESZCZENIE
Uwaga, tekst zawiera spoilery!

 

W kolejnym świecie Slidersi przebywali w sądzie. Trwała właśnie rozprawa, oskarżony był Quinn Mallory. Na nic nie zdały się wyjaśnienia, że Quinn nie pochodzi z tej Ziemi. Wyrok był bardzo zaskakujący: śmierć. 

Czołówka z sezonu 1: Quinn, Wade, Remmy, Profesor

Nagle pozostała trójka przyjaciół zobaczyła, że zegar pokazuje jedynie kilka sekund do zjazdu. Slidersi otworzyli wrota. Cała sala sądowa była zdumiona. Profesor, Wade, Rembrandt oraz skuty kajdankami Quinn zjechali do następnego wymiaru. Po zjeździe okazało się, że podróżnicy będą tu przebywać 3 dni. Na widok Slidersów szybko zaczęto reagować śmiechem. Profesor zastanawiał się jaki jest powód tych dziwnych zachowań. W pewnym momencie Remmy dowiedział się, że w tym świecie organizowany jest zjazd sobowtórów Rembrandta, właśnie dlatego ludzie się śmiali z Remmy'ego, którego wzięli za sobowtóra. Wniosek był prosty, na tej Ziemi "Zapłakany" jest bardzo popularny. Radość Browna szybko minęła, gdy zobaczył zbliżający się tłum. Każdy chciał go dotknąć. Slidersi szybko pobiegli do Motelu 12. 

W hotelowym pokoju Wade pomagała Quinnowi zdjąć kajdanki, a Remmy oglądał telewizję. Nagle na ekranie pojawił się... Remmy, oczywiście ten z tego świata. Bohaterowie dowiedzieli się też kolejnej rzeczy: tutejszy Rembrandt zginął kilkanaście lat temu. Nagle program został przerwany przez specjalne wydanie serwisu informacyjnego. Prezenterka poinformowała, że ktoś nagrał amatorską kamerą zmarłego Browna. Najwyraźniej musiał filmować podróżnych, gdy ci szli ulicą. Prezenterka dodała, że ze zmarłym piosenkarzem szedł inny muzyk - tenor Luciano Pavarotti. W tym przypadku pomyłka dotyczyła profesora Arturo. Na tym nie koniec. Pomylono również Quinna z Jimmy'm Morrisonem. 

Gdy bohaterowie zeszli na parter, zobaczyli czekający na nich za drzwiami tłum. Remmy chciał przywitać się z fanami, więc wyszedł na zewnątrz. Bardzo szybko porwał go tłum, więc na ratunek ruszył profesor. Obaj mężczyźni wrócili do hotelu w obdartych ubraniach. Nagle pojawił się pewien człowiek, który przedstawił się jako kapitan Jack Brim. Usłyszał w telewizji o powrocie Rembrandta i musiał natychmiast się z nim zobaczyć. Remmy od razu go poznał. Kapitan Jack zajmował się jego karierą także w naszym świecie. U nas jednak popularność murzyna szybko się skończyłam, tutaj Brown był tak popularny jak Elvis. Jack zaproponował koncert nadawany na żywo przez cztery najlepsze stacje TV. Za każdą piosenkę Remmy dostanie milion dolarów. Czarnoskóry muzyk marzył o takiej popularności od dawna, więc bez wahania się zgodził. 

Wszyscy postanowili uciec z hotelu tylnym wyjściem. Profesor cały czas denerwował się tym, że ludzie biorą go za Włocha - Pavarottiego, podczas gdy on jest stuprocentowym Anglikiem. Remmy zauważył w ciemnej uliczce ładny wóz. Zaczął dokładnie oglądać samochód, gdy nagle podszedł do niego pewien murzyn. Człowiek ten uderzył go tak mocno, że Remmy stracił przytomność. Wepchnął Rembrandta do samochodu i uciekł. Reszta grupy nie zdążyła nawet zareagować. Quinn dostrzegł jedynie rejestrację auta - KRI BABY. Podróżni chcieli czym prędzej wezwać policję, lecz Kapitan Jack odradził. Powiedział, że porywacz na pewno wtedy zabije "Zapłakanego". Quinn jednak nie mógł się powstrzymać. Policja ku zaskoczeniu zignorowała jego telefon. Powiedzieli, że co roku mieli setki przypadków cudownego pojawienia się i zniknięcia Browna, więc i tego przypadku nie będą traktować poważnie. Quinn przypomniał sobie jednak rejestrację. Wpisał na komputerze KRI BABY i w wyszukiwarce pojawił się adres właściciela samochodu. Nieoczekiwanie w drzwiach stanął Rembrandt. Szybko jednak okazało się, że to nie "nasz" Remmy, lecz jego sobowtór z tego świata. Mężczyzna przyznał się do tego, że męczyła go popularność i postanowił oficjalnie być martwym, podczas gdy nieoficjalnie mieszkał sobie spokojnie nad pewnym jeziorem. Gdy sobowtór spojrzał na adres domu, do którego wybierali się Slidersi, powiedział, że to mieszkanie Maurice'a Fisha, byłego członka zespołu "Spinning Topps", do którego należał również Brown. 

Tymczasem Fish przetrzymywał Remmy'ego w pewnej piwnicy. Zażądał od "Zapłakanego", by ten podpisał dokument, stwierdzający, że Rembrandt ukradł wszystkie piosenki Maurice'owi. Fish był potwornie zazdrosny, sam chciał być bowiem najjaśniejszą gwiazdą zespołu Topps. Remmy tłumaczył, że Fish porwał złego Browna, ale Maurice mu nie uwierzył. W tym samym czasie Slidersi w towarzystwie tutejszego "Zapłakanego" dotarli pod znaleziony adres. Mieszkała tutaj była żona Fisha, która wskazała jego aktualne miejsce zamieszkania.

Maurice przyłożył nóż do gardła Remmy'ego, chciał go zabić. Na szczęście Slidersi zdążyli w ostatniej chwili. Pojawili się w piwnicy, związali Fisha i uwolnili murzyna. Nagle dwóch Brownów dostrzegło siebie nawzajem, byli bardzo zaskoczeni. Uzgodnili ważną rzecz: tutejszy Remmy nadal chce żyć spokojnie z dala od świata, pozwala więc naszemu Rembrandtowi na kontynuowanie jego kariery. "Zapłakany" był w siódmym niebie. Tego samego dnia wieczorem miał się odbyć wielki koncert. Remmy wyszedł na scenę. Wcześniej jednak pożegnał się z profesorem, Quinnem i Wade. Postanowił bowiem tu zostać. Koncert przyszedł też obejrzeć przebrany (tak by nikt go nie poznał) tutejszy Remmy. Gdy dowiedział się, że za jedną piosenkę stacje TV dadzą milion dolarów, nagle też wbiegł na scenę. Obaj murzyni śpiewali jeden utwór, na końcu tutejszy Rembrandt powiedział, że należą się oklaski dla najlepszego naśladowcy, po czym rzekł, iż nasz Remmy ma zejść ze sceny. Załamany "Zapłakany" powiedział, że jednak chce zjechać do następnego świata. Quinn pocieszał go, że być może w kolejnym świecie Remmy będzie jeszcze bardziej popularny. 

W następnym świecie Remmy był królem... lodów waniliowych. Sprzedawał lody firmy King. Asystował mu Quinn. Dzieciaki chętnie podchodziły do śmiesznie przepranych Slidersów i kupowały zimne smakołyki.

 

 

© SLIDERS PL - www.sliders.tcz.pl All rights reserved!